<title_newspaper="Gromada. Rolnik Polski"> 
<title_article=Takich czasw wygldalimy cae ycie> 
<author_1= Roch Wieczorek> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="03"> 
<date=1954-03-11> 
<period=w3> 
<status=1_obieg> 
<support=paper>
Ciesz si. e doczekaem czasw, ktrych wygldalimy setki lat. Jestem w starszym wieku. Mam 4 ha ziemi, z ktrych si utrzymuj. Dobrze pamitam czasy carskie, jak i okupacji niemieckiej. Kiedy byem mody, to musiaem suy u kuakw za 30 rubli na rok. Wiemy, jak to dobrze byo na subie u kuaka, ze trzeba byo spa w oborze razem r krowami i komi. Moi bracia za chodzili po wsi i mcili u ludzi za 40 groszy na dzie. Na kolacje jadalimy wod solon z chlebem, albo kaw sodzona sacharyn. Kiedy w 1920 roku zabrali nas do wojska, to nam duo naobiecywali, kiedy emy powrcili do domu i zwrcili si o prac do starosty w Starachowicach, to powiedzia, e moemy kamienie tuc na szosie. Tak to wyglday czasy sanacyjne. Obecnie dziki naszej partii, dziki tow. Bolesawowi Bierutowi, dziki wadzy ludowej, my wszyscy jestemy otoczeni opiek pastwa. Kady ma mono do pracy wedug zdolnoci i zamiowania. Mam 5 synw i wszyscy pracuj w naszej Ludowej Ojczynie. Jednego daem do Milicji Obywatelskiej, drugi pracuje w kopalni, pozostali te pracuj dla dobra naszej Ojczyzny. Rozumiem dobrze potrzeby naszego pastwa, tote z obowizkowych dostaw wywizaem si w 100 procentach. Nasz spraw i honorem jest wykonanie w terminie zada postawionych na IX Plenum KC naszej partii. Obnika cen artykuw pierwszej potrzeby wiadczy o tym, e nasze pastwo zaoszczdzonych pienidzy nie przeznacza na napastnicze zbrojenia, jak to robi imperialici amerykascy, tylko na polepszenie bytu ludu pracy. Obnika cen narzdzi rolniczych wiadczy o tym, e nasza wadza ludowa dba o rozwj rolnictwa, za co jestemy wdziczni naszemu rzdowi, jak i naszej partii i bdziemy coraz lepiej pracowali.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
